Szymek udowodnił, że pokona każdą przeszkodę... Z naszą pomocą może zrobić kolejny wielki krok ku zdrowiu!

Rycerz Szymek Szymek Mazurczak / malbork
do urodzin pozostało: 314 dni
Uraz czaszkowo - mózgowy, stłuczenie mózgu, złamanie podstawy czaszki
Dalsza rehabilitacja, leki, pionizator, sprzęty usprawniające, kołnierz ortopedyczny, operacja zwichniętego barku
KWOTA ZBIÓRKI
0
0%
Zebraliśmy już 0
potrzebujemy jeszcze 0
Szymek Mazurczak
Pilne!
Wspomóż przelewem
Darowizna w formie przelewu tradycyjnego, internetowego lub PayPal.
Aukcje
Weź udział w naszych aukcjach charytatywnych. Wygrywaj i pomagaj!
Udostępnij zbiórkę
Opowiedz o nas innym, to też forma pomocy!
Przekaż 1% podatku

Przekaż swój 1% na Szymka

KRS: 0000557412

Cel szczegółowy: Szymek Mazurczak

Szymon już nie raz pokazał, że jest w stanie zwyciężyć z każdym złym potworem… Nasza pomoc może doprowadzić do Jego zwycięstwa!

WPŁAĆ DAROWIZNĘ DLA SZYMKA

Szymek jest naszym Podopiecznym od 2017 roku. Po tragicznym wypadku, w którym został potrącony przez samochód na przejściu dla pieszych, jego cały świat legł w gruzach… Świat jego i jego całej rodziny… „Policjant  powiedział, że syn  został potrącony przez samochód na przejściu dla pieszych, prawdopodobnie przebiegając na czerwonym świetle. Pobiegłam od razu na miejsce wypadku, zobaczyłam buty leżące na ulicy i gęstą krew – wiedziałam, że to krew z głowy… W tym momencie podszedł do mnie ksiądz i powiedział „Jest katolikiem? Dałem już mu ostatnie namaszczenie…”. Wszystko stanęło w miejscu… Szymuś był już w karetce – cały czas reanimowany… Lekarz  nie pozwolił mi go Szymek Mazurczakzobaczyć i oznajmił, że nie wie czy go dowiozą do szpitala. Godzinę później lekarz, który go miał operować powiedział, że mamy się z mężem nastawić, że dziecko może nie przeżyć, a jeśli nawet to będzie w ciężkim stanie… Po 3 godzinach zobaczyłam syna – żył!!! Widoku nie da się opisać… W nocy modliłam się, żeby nie zadzwonił telefon z tą najgorszą wiadomością…” – opowiadała mama Szymka.
Gdy poznaliśmy Szymka, w każdej minucie, w każdej sekundzie z ogromną determinacją walczył o pozostanie przy życiu… O samodzielny oddech, każde bicie serca, odruch przełykania, prawidłowe krążenie. Najważniejsze badanie przepływów w mózgu potwierdziło, że nie nastąpiła śmierć mózgowa, że nadal jest nadzieja. „Szymek wciąż jest wśród nas, musimy go tylko wydostać z tej pustki, w której teraz się znajduje.” – mówiła pełna nadziei mama.

Wybudzony ze śpiączki farmakologicznej nadal jest w śpiączce – tej „swojej” mózgowej. „Lekarze podpowiedzieli żebyśmy sprawdzili, czy reaguje na jakiekolwiek bodźce: czytanie książek, zapachy, ulubioną muzykę. Niewiele myśląc puściłam mu piosenki Popka, którego Szymek jest fanem. Przy piosence „Braci się nie traci” Szymon poruszył rękoma. Powiedziałam sobie, że zrobię wszystko, aby muzyk go odwiedził i dał mu jeszcze większą motywację do życia. Popek przeczytał maila ode mnie i po rozmowie telefonicznej błyskawicznie odwiedził Szymka w Gdańskim szpitalu na intensywnej terapii. Syn wzruszył się, poleciała mu łezka, a tętno znacznie wzrosło… To był dla nas cud.” – mówi Pani Beata.

Szymek trafił do szpitala w stanie agonalnym – lekarze dawali mu tylko 1% szansy na przeżycie. Gdy zgłosiła się do nas mama Szymka, jego rokowania wzrosły do 99%, a stan, chociaż pozostał krytyczny, nie zagrażał już życiu chłopca. Ze względu na problemy z oddychaniem, niezbędne było założenie rurki tracheotomijnej. 

Chłopiec jest naszym Rycerzem już od prawie roku. Za nami rok walki, rok pomocy, rok wypełniony waszym wsparciem… Daliście mu szansę, nadzieję, wiarę. Dlatego wykonujemy kolejny krok w stronę zwycięstwa Szymka i mamy nadzieję, że wykonacie go razem z nami… Otwieramy kolejną zbiórkę, otwieramy kolejną bramę do spełnienia marzeń chłopca i jego najbliższych…

Szymek Mazurczak3 Stycznia 2018 roku, Szymek został pacjentem Kliniki „Budzik”, gdzie czekały na niego zajęcia rehabilitacyjne, ustalona dieta, logopeda i wiele intensywnych ćwiczeń. Rozkład zajęć był bardzo napięty, ale było warto… Na początku lutego pojawił się pierwszy wielki krok w kierunku zdrowia: „Szymek zaczął oddychać samodzielnie przez nos przy saturacji 100 i leżąc na boku… Tak bardzo czekałam na ten moment!”. W Marcu przeniesiono Szymona na 1 piętro – personel stwierdził, że stan Szymka jest stabilny i nie wymaga bezpośredniego nadzoru. „Ciągłe ćwiczenia, rehabilitacja, nauka… Wszystko to sprawiało, że Szymek miał się coraz lepiej. Coraz większe kroki ku zdrowiu, coraz większe postępy…

W Lipcu zaczęły się już powoli poszukiwania rehabilitanta i neurologopedy, ponieważ Szymek przygotowywał się do wyjścia z Kliniki. 21 Lipca Szymon opuścił Klinikę. Objęło Go Domowe Hospicjum dla dzieci „Pomorskie”. Chłopiec po 9 miesiącach pobytu w szpitalu i Budziku w końcu wrócił do swojego pokoju we własnym domu. „2 Września dostaliśmy telefon od samego Profesora Talara, specjalisty od rehabilitacji medycznej i chirurgii. Dzwonił, by zaprosić nas do siebie! Byliśmy przeszczęśliwi. Kolejny milowy krok za nami! Tyle dni, tygodni, miesięcy walki… W końcu upragniony dom i do tego Pan Profesor Talar chcący nam pomóc…”. 

5 Września Szymek odwiedził Profesora Talara. „Są dobre dni, kiedy wszystko idzie fajnie i do przodu. Są również te gorsze, podczas których nerwy i strach bierze górę… Jednak Szymek Szymek Mazurczakwalczy każdego dnia i nie ma takiej możliwości, by się poddał.” Pod koniec września wyciągnięto Szymkowi rurkę tracheotomijną.„Nadszedł ten okres… ten czas, gdzie nadzieja wzrosła o kolejne setki procent… Bo przecież matka nie wierzy na 100 procent, a na milion! Na milion procent wierzę w swojego Syna. Wiem, że Szymek wróci do zdrowia. Dlatego potrzebne są kolejne środki pieniężne, potrzebne są kolejne etapy leczenia Szymka… Potrzebujemy pomocy… Potrzebujemy pieniędzy na dalszą rehabilitację, leki, pionizator, sprzęty usprawniające Syna, ortezy, kołnierz ortopedyczny, na operację zwichniętego barku…”.

Kwota, jakiej potrzebuje teraz Szymek wynosi około 150 000 złotych. Już wiele razy Wy, ludzkie Anioły, pokazaliście, że jesteście w stanie zmienić życie naszych Podopiecznych… że jesteście w stanie pomóc potrzebującym. Szymon to niezwykły chłopiec, którego możemy obserwować od prawie roku… Widzimy Jego codzienną walkę, widzimy to, jak bardzo stara się wygrać z przeciwnościami losu… Wiemy, że Szymon ma szansę wygrać tę walkę. Wierzymy też, że z Waszą pomocą się to uda. „Dzięki Wam mógł wrócić do domu oraz wyjechać na turnus do Pana Profesora Talara, gdzie miesięczny koszt to około 25 tysięcy. Chcemy tam wrócić, bo wiemy, że to wielka szansa! Widzimy ogromne postępy, a to najważniejsze… Nic więcej nie potrzeba nam, by wiedzieć, że Szymek może wygrać. Bez Waszej pomocy będzie to niemożliwe… za to dzięki Wam, możliwe jest wszystko!”

WPŁAĆ DAROWIZNĘ DLA SZYMKA

Mieszkam w Malborku

Mój fanpage

Lista wpłat za pośrednictwem PayU

Ola
20,00 zł
2 dni temu
Justyna
Modlę się za Ciebie
10,00 zł
4 dni temu
Syluś
20,00 zł
5 dni temu
Anonimowy Pomagacz
40,00 zł
6 dni temu
Weronika
20,00 zł
6 dni temu
Agata
100,00 zł
6 dni temu
Anonimowy Pomagacz
2,00 zł
7 dni temu
X

Wybierz metodę płatności

payu
paypal
przelew tradycyjny
Deklarowana kwota
Dotacja anonimowa
Ukryj kwotę
Imię(nick)
Słowa wsparcia
Koszt obsługi zbiórki
Zgadzam się dodatkowo pokryć koszt obsługi zbiórki
Do deklarowanej kwoty zostanie doliczona jednoprocentowa prowizja pobierana przez PayU.
Imię(nick)
Słowa wsparcia
Dotacja anonimowa
Ukryj kwotę

Fundacja Rycerze i Księżniczki
ul. Jana Nowaka-Jeziorańskiego 52 lok.89
03-982 Warszawa
PKO Bank Polski
90 1020 1042 0000 8902 0324 4142
z tytułem: „Darowizna dla Szymka Mazurczaka”

Do wpłat zagranicznych
Swift:BPKOPLPW 90 1020 1042 0000 8902 0324 4142
IBAN: PL90102010420000890203244142
tytułując przelew: „Darowizna dla Szymka Mazurczaka”

Konto walutowe USD:
IBAN:PL98 1020 1042 0000 8502 0342 2383
Swift:BPKOPLPW98 1020 1042 0000 8502 0342 2383
z tytułem „Darowizna dla Szymka Mazurczaka”

Konto walutowe € EUR:
Swift: BPKOPLPW 02102010420000830203746831
IBAN: PL02102010420000830203746831
tytułując przelew:”Darowizna dla Szymka Mazurczaka”

Wyślij SMS o treści:

POMOC

na numer:

75265

Koszt sms na numer 75265  – 5 zł netto

( 6,15 zł z VAT )