Po wygranej walce o życie synka, Kasia nie przypuszczała, że czeka ją jeszcze drugie starcie - o swoje zdrowie i życie...

Księżniczka Katarzyna Kliś / Kaniów
Rak naciekający piersi BST G2
Rehabilitacja po mastektomii, lekarstwa, środki okołomedyczne, dalsza diagnostyka, leczenie
KWOTA ZBIÓRKI
0
 
0%
Zebraliśmy już 0
potrzebujemy jeszcze 0
Wspomóż przelewem
Darowizna w formie przelewu tradycyjnego, internetowego lub PayPal.
Przekaż 1% podatku
Przekaż swój 1% na Kasię
KRS: 0000557412
Cel szczegółowy: 0064 Katarzyna Kliś
Nagłaśniaj z nami!
Wydrukuj plakat lub ulotkę i pomóż w nagłośnieniu akcji!
Jest nas coraz więcej!
Poznaj tych, którzy już pomogli.

Kasia musiała stoczyć walkę o utrzymanie ciąży i życie swojego synka Igorka.

Teraz czeka ją drugie starcie – o swoje życie…

WPŁAĆ DAROWIZNĘ DLA KASI

Cześć. Mam na imię Kasia. Mam 36 lat. Jestem żoną i mamą czteroletniego synka Igora.

Od 2016 roku stoczyliśmy walkę o utrzymanie ciąży a potem o szybki i bezpieczny poród, żeby ratować dziecko. Cała reszta zaczęła się od dnia, kiedy Igorek pojawił się na świecie jako skrajny wcześniak z 27 tygodnia ciąży. Dziś nasz synek jest szczęśliwym dzieckiem, który chodzi do przedszkola i sam daje radę w codziennym funkcjonowaniu. Myślałam, że po trudnych i bolesnych przeżyciach z czasów ciąży i porodu, zaczniemy żyć spokojnie…

Datę 10 października 2020 roku zapamiętam do końca życia. Podczas kąpieli wyczułam „coś” w piersi, co mnie bardzo zaniepokoiło.  Nie zastanawiając się, od razu umówiłam wizytę lekarską. Kolejne dni pamiętam jak kadry z filmu – wszystko działo się BARDZO szybko… badania, wizyty, kolejne badania, konsultacje…

Listopadowy dzień, w którym usłyszałam diagnozę: rak piersi złośliwy z zajętym węzłem chłonnym, okazał się najgorszym dniem. Moje życie zawaliło się… Milion myśli w głowie, czy uda mi się wychować dziecko, o które tak BARDZO walczyłam od chwili poczęcia.
Jedną z lepszych decyzji okazało się skorzystanie z wizyty psychologicznej. Moje postrzeganie życia zmieniło się o 100% . Pani psycholog pomogła zrozumieć mi, że teraz jest czas dla Mnie. Ja jestem teraz najważniejsza i muszę walczyć o siebie, o swoje życie.

Odbyłam wiele badań, wizyt i konsultacji lekarskich. 23 grudnia 2020 r. rozpoczęłam cykl chemii czerwonej – miałam ich cztery. Zaraz po pierwszej chemii wypadły mi włosy. Było to OKROPNE przeżycie. Czułam się bardzo słaba, bolały mnie mięśnie i kości, po zastrzykach na odbudowę szpiku kostnego nie mogłam się ruszyć, bo tak bardzo bolały mięśnie.

Od początku nie ukrywałam nic przed synkiem. Po wypadnięciu włosów wszystko było jasne, że mama jest chora. Igorek wie, że mamie do cycusia wszedł rak nieborak, że leczę się i będę zdrowa.

Po cyklu chemii czerwonej, zaczęłam cykl białej chemii. W sumie miałam  ich sześć. Po białej chemii z herceptyną i perjetą czułam się senna, bolały mnie mięśnie karku, ramion i miałam uczucie „zdrętwiałego” języka. Mogłabym cały czas jeść lody, żeby mieć chłód w buzi. Dokuczały mi także zgaga i niestrawność. Taki stan po każdej chemii utrzymywał się przez 1.5 tygodnia.

Po skończonej terapii zostałam zakwalifikowana do całkowitej mastektomii z rekonstrukcja piersi i usunięcia wszystkich węzłów chłonnych. Lekarze wyznaczyli operację na 4 sierpnia.

Operacja przebiegła pomyślnie. Byłam szczęśliwa, że pozbyłam się guza, ale obolała. Bardzo dokuczał mi dren, który przy najmniejszym ruchu bolał i ciągnął. Czekam teraz na wynik histopatologiczny, który pokaże, czy wszystko zostało zniszczone przez chemię i wycięte podczas operacji czy nie. Od tego uzależnione jest dalsze moje leczenie. Skupiam się teraz na rehabilitacji wiotkiej ręki, którą trzeba wzmocnić.

Obecnie jestem po skończonych dolewach do ekspandera. Dostaję także w zastrzykach w udo herceptynę – bardzo o to walczyłam, ponieważ po chemioterapii mam bardzo słabe, popalone żyły, które przy pobraniu krwi od razu pękają, a założenie wenflonu graniczy z cudem.
Daję radę ale jest bardzo ciężko. Ból i opuchnięta ręka dają się we znaki. Bez rehabilitacji ręki co drugi dzień nie ma mowy. Nie da się ciągle chodzić z ręką do góry, żeby limfa spływała… jest to bardzo uciążliwe i niemożliwe. Dodatkowo dokuczają mi niesamowicie napady gorąca, robię się bardzo czerwona i spocona.
Mąż pracuje, bo musi nas utrzymać, wspiera mnie, pociesza kiedy zalewają mnie łzy. Synek chodzi do przedszkola, ma swoich kolegów z którymi miło spędza czas. Kiedy mam gorsze dni i chce mi się płakać, robię to podczas pobytu synka w przedszkolu, żeby nie widział…

Niestety, intensywna rehabilitacja co drugi dzień, lekarstwa, dalsza diagnostyka, dojazdy do specjalistów – wszystko kosztuje i przerasta możliwości finansowe mojej rodziny.  A musimy pokrywać je z własnej kieszeni…

Wszystkich Was, kochani Darczyńcy, proszę o pomoc i wsparcie. Każdy z Was może podarować mi cząstkę siebie. Mnie i mojej ukochanej rodzinie, którą chciałabym mieć przy sobie i mieć możliwość dalej wychowywać i wspierać synka.

Mam mnóstwo planów na przyszłość i nie poddam się.

Walczę tak jak mój synek dzielnie walczył. W końcu jestem mamą Wojownika -Wcześniaka, a to do czegoś obliguje.

Będę wdzięczna za każdą pomoc.

WPŁAĆ DAROWIZNĘ DLA KASI

Mieszkam w Kaniowie

Mój fanpage

Lista wpłat za pośrednictwem PayU i PayPal

Anonimowy Pomagacz
100,00 zł
6 dni temu
Agnieszka Dz/B
500,00 zł
6 dni temu
Anonimowy Pomagacz
50,00 zł
3 tygodnie temu
Alicja wal
❤️
100,00 zł
4 tygodnie temu
SEBA
Kuruj sie
100,00 zł
1 miesiąc temu
Adriana
Dużo zdrówka i siły
25,00 zł
1 miesiąc temu
Anonimowy Pomagacz
Dasz radę
20,00 zł
1 miesiąc temu
X

Wybierz metodę płatności

payu
paypal
przelew tradycyjny
Deklarowana kwota
Dotacja anonimowa
Ukryj kwotę
Imię(nick)
Słowa wsparcia
Koszt obsługi zbiórki
Zgadzam się dodatkowo pokryć koszt obsługi zbiórki
Do deklarowanej kwoty zostanie doliczona jednoprocentowa prowizja pobierana przez PayU.
Deklarowana kwota
Dotacja anonimowa
Ukryj kwotę
Imię(nick)
Słowa wsparcia

Fundacja Rycerze i Księżniczki
Ul. Żegańska 21/23
04-713 Warszawa
BGŻ BNP Paribas S.A.
12 1600 1462 1811 6859 4000 0064
tytułując przelew: „Darowizna dla 0064 Katarzyna Kliś”

Do wpłat zagranicznych
Swift:BPKOPLPW 90 1020 1042 0000 8902 0324 4142
IBAN: PL90102010420000890203244142
tytułując przelew: „Darowizna dla 0064 Katarzyna Kliś”

Konto walutowe USD:
IBAN:PL98 1020 1042 0000 8502 0342 2383
Swift:BPKOPLPW98 1020 1042 0000 8502 0342 2383
tytułując przelew: „Darowizna dla 0064 Katarzyna Kliś”

Konto walutowe EUR:
Swift: BPKOPLPW 02102010420000830203746831
IBAN: PL02102010420000830203746831
tytułując przelew: „Darowizna dla 0064 Katarzyna Kliś”

Opcja chwilowo niedostępna