Flora Edwards powiedziała : „Kiedy pomagamy innym, pomagamy sobie, ponieważ wszelkie dobro, które dajemy, zatacza koło i wraca do nas.”

Słowa te są wskaźnikiem drogi wielu ludzi, którzy żyją po to, by wspierać i dawać od siebie jak najwięcej innym. Jednymi z takich osób, osób które są światłem w życiu niejednego człowieka, są nasi bohaterowie : Daniel Janowski, Krzysztof Zyskowski i Kamil Szymański. Mężczyźni Ci wpadli na wspaniały pomysł, jakim była akcja „PRZEZ POLSKĘ PO MARZENIA”, polegająca na pokonaniu blisko 700 kilometrowej trasy, poczynając od Faktorii w Pruszczu Gdańskim i kończąc w Nowym Sączu. Co najciekawsze, bohaterowie dali sobie na pokonanie odległości 5 dni, przy czym poruszali się… rowerami. Wszystko to dla naszego Podopiecznego, mieszkańca Tczewa – Jasia Bielińskiego. Przejazd był zaplanowany bardzo szczegółowo i z odpowiednim wyprzedzeniem. Rowerzyści mieli zapewniony nocleg, pożywienie oraz eskortę – motocyklistów.

Trasa rozpoczęła się 1 Września 2018 roku. Daniel Janowiec, jako główny pomysłodawca wydarzenia, czuwał nad wszystkim tak, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Nadzorował On całą akcję oraz promował jej przebieg, podczas gdy Kamil Szymański i Krzysztof Zyskowski pokonywali przeszkody wraz z kilometrami. Jak sami relacjonowali, nie było lekko… Po drodze napotykali wiele przeciwności losu, takich jak kontuzje, awarie sprzętu czy zmiany pogodowe… Niestety, Krzysztof doznał podczas trasy poważnej kontuzji, co zmusiło go do wizyty w szpitalu. Lekarze zalecili założenie gipsu na nogę, lecz Krzysztof nie mógł się na to zgodzić. Jak sam wspomniał, musiał przecież dotrzeć do celu… Musiał pokazać, że mimo, iż walka często jest wykańczająca, a ból i strach jej towarzyszący przybiera rozmiary większe, niż się oczekiwało, to trzeba walczyć… Jeśli ma się cel, to wszystko jest możliwe i wszystko osiągalne!

 

Ogromny wysiłek, wycieńczenie i chwile zwątpienia pojawiały się często, jednak nasi bohaterowie potrafili się z nimi rozprawiać… Wszystkie minusy, zmieniały się w jeszcze większą motywację. Wszystkie chwile zwątpienia były dla nich jeszcze większym motywatorem, jeszcze większym powodem do tego, by wygrać tą walkęPrzecież Jaś walczy tak każdego dnia, przecież On każdego dnia pokazuje wszystkim, że nie ma czasu na poddanie się, że trzeba walczyć, wierzyć i iść do przodu… Nasi bohaterowie walczyli tak, jak każdego dnia walczy nasz dzielny Rycerz Jaś Bieliński.

Jaś jest cudownym dzieckiem. Wokół niego pojawia się kolorowa, jasna aura, która czuwa nad Jego losem. To prawdziwy Rycerz, który każdego dnia udowadnia nam, że się nie podda, że będzie walczył, aż osiągnie cel. Choruje On na Zespół Arnolda Chiariego, wrodzoną chorobę, polegającą na tym, że tylna, dolna przestrzeń jamy czaszkowej jest zbyt mała. Lekarze w Barcelonie chcą podjąć się ryzyka i zoperować wadę. Niestety, kwota operacji jest ogromna. Chłopiec potrzebuje 400 tysięcy euro na leczenie. Możliwości Jego rodziców są ograniczone... Nie są w stanie zgromadzić samodzielnie potrzebnej sumy… A leczenie jest przecież niezbędneJasiu tak naprawdę w każdym momencie może przestać samodzielnie funkcjonować, każdy moment Jego życia jest ryzykiem… Oddycha On dzięki rurce, ponieważ cierpi On na niewydolność oddechową. Tą drogą dostarczany jest też dla Niego pokarm.

Daniel Janowiec odpowiedzialny był również za finał akcji – piknik dla rowerzystów oraz wszystkich zainteresowanych. Włożył On w organizację akcji całe swoje serce, poinformował wielu ludzi, telewizję i gazety. Chciał, aby o Jasiu usłyszała cała Polska. Krzysztof Zyskowski, oprócz tego, że pokonał trasę, to również był współorganizatorem całej akcji. Budował On z Danielem plan akcji krok po kroku. Cel był jeden – pomóc i wesprzeć Jasia. Dodatkowo, wsparcie uzyskało również Hospicjum Dutkiewicza w Gdańsku.

 

Wielu mieszkańców (i nie tylko) czekało z niecierpliwością na naszych bohaterów w Nowym Sączu, w samym sercu miasta. W powietrzu unosił się zapach szczęścia, wdzięczności i podziwu… a przede wszystkim miłość. Miłość do bliźnich, miłość do tych, którzy jej potrzebują najbardziej. Podczas pikniku skorzystać można było z wielu atrakcji : koncerty, występy i pokazy, a także to, co najcenniejsze dla najmłodszych – dmuchane zamki i zjeżdżalnie, malowanie buziek, różnego rodzaju konkursy i loterie. 

Nasi bohaterowie chcieli zrzeszyć jak największą ilość ludzi i zagospodarować w ich sercu miejsce dla Jasia. Chcieli pokazać ludziom, że pomaganie jest ważne i przyjemne – bez względu na trudności i przeciwności losu, bez względu na pogodę czy miejsce zamieszkania, bez względu na wiek czy płeć. Każdy może pomagać potrzebującym. Bohaterski czyn miał otworzyć ludzkie serca na pomoc, pobudzić ludzi do myślenia w dobrym kierunku, do myślenia o innych i dla innych. Inicjatywa ta była symbolem solidarności ludzkiej i pomocy – tej bezinteresownej, płynącej prosto z serca. 

 

 

 

 

 

Krzyś Jendrusiak, Podopieczny naszej Fundacji, waleczny Rycerz, który tryska energią i przekazuje ją wszystkim dookoła. Tym razem to On dostał wielką dawkę energii… od setek ludzi!

Dnia 8 Września 2018 roku, na Terenach Zielonych przy Stadionie Wrocław, odbył się koncert charytatywny na rzecz chłopca, o nazwie „Charytatywne zakończenie lata – Rycerze Krzysia”. Zagrali między innymi : Raper Kasta, Formacja Verix, Aga En, Alicja Wojtczak, Formacja Gentelman`s i M-Power. Oprócz występów muzycznych, było wiele atrakcji, takich jak pokaz służb ratowniczych i szkolenia z Pierwszej Pomocy, Prezentacja zawodników K1, licytacje charytatywne… Dzieci mogły skorzystać ze strzelnicy Mega Bańki oraz poskakać na dmuchanych zamkach i zjeżdżalniach. Oczywiście wolontariusze zaopatrzeni byli również w farbki do malowania buziek, więc wszyscy zainteresowani mogli zaprezentować się w nowej odsłonie z nową twarzą – lwa, motylka czy słoneczka 🙂

Krzyś jest wyjątkowym dzieckiem, chłopcem tryskającym energią, wiecznie wesołym i uśmiechniętym. W ciężkich chwilach Jego uśmiech odpycha ciemne chmury i rozpromienia wszystko dookoła. Diagnoza, jaka została postawiona Krzysiowi 4 lata temu, to Dziecięce Mózgowe Porażenie, wzmożone napięcie mięśni wraz z elementami Atetozy oraz padaczka. Cel naszej zbiórki dla Krzysia to podanie komórek macierzystych oraz rehabilitacja. Mimo tych wszystkich przeciwności losu, mimo bólu i cierpienia, Krzyś jest wzorem do naśladowania – pokazuje On wszystkim dookoła, że z życia trzeba się cieszyć w każdym momencie Jego trwania.

Mieliśmy tą przyjemność uczestniczyć w wydarzeniu i na własne oczy widzieć ten piękny szczery uśmiech Krzysia, który nie mógł uwierzyć, że ma tak wielkie grono przyjaciół, którzy wspierają go świetnie się przy tym bawiąc! Jak zwykle zaopatrzeni byliśmy w swój namiot, basen z kulkami i wiele innych, przeróżnych artykułów służących dzieciom za atrakcje 🙂


Kolejny dzień niósł za sobą kolejną dawkę energii, kolejny zastrzyk szczęścia dla naszego Krzysia! W Niedzielę odbył się 36.PKO Wrocław Maraton, który nie tylko spowodował u zawodników pot na czole, ale również radość w sercu. 9 Września maratończycy dawali z siebie wszystko, by pomóc naszemu Krzysiowi oraz Wiktorii, dziewczynce, która tak jak Krzyś potrzebuje wsparcia.

W tej walce mógł pomóc każdy z biegaczy – chętnym przyczepiano na koszulce identyfikator akcji, kartkę z napisem „Biegnę dla Krzysia i Wiktorii”.
Tym sposobem, Fundacja PKO Banku Polskiego miała szansę przełożyć zaangażowanie i pomoc zawodników na darowiznę – za każdą karteczkę z hasłem, Fundacja PKO Banku Polskiego mogła przekazać darowiznę na rzecz Krzysia i Wiktorii. Zebrane pieniądze trafiły na konta fundacji – naszej, by przekazać je Krzysiowi oraz do Fundacji, której podopieczną jest Wiktoria.Duch sportowy opanował nie tylko biegaczy ale i kibiców, także tych najmłodszych. Dzieci, w oczekiwaniu na bohaterów przekraczających metę, mogły aktywnie spędzić czas przy Stadionie Olimpijskim w miasteczku lekkoatletycznym, gdzie czekały na nie atrakcje takie jak skok wzwyż, bieg przez płotki czy pchnięcie kulą, tak więc najmłodsi również mieli okazję się wykazać, a przy okazji świetnie się bawić!

Więcej na temat 36.PKO Wrocław Maratonu i akcji „Biegnę dla Krzysia i Wiktorii” znajdziecie pod linkami :
wroclawmaraton.pl
bankomania.pkobp.pl
gazetawroclawska.pl
sportowy24.pl

 

Dnia 15 Września 2018 roku, miało miejsce wielkie charytatywne wydarzenie, w którym uczestniczyło 12 miast z 12 stadionami lekkoatletycznymi i setkami tysięcy ludzi – sportowców, kibiców, przyjaciół – ludzi o wielkim sercu. Cel był jeden – pomoc potrzebującym dzieciom i zebranie dla nich jak największej kwoty pieniędzy na posiłki.

Akcja PKO Bieg Charytatywny jest ogólnopolską inicjatywą PKO Banku Polskiego. To już kolejna, czwarta impreza zrzeszająca wielu ludzi – sportowców, ludzi aktywnych, dzieci i rodziców, a przede wszystkim ludzi, którzy swoim działaniem chcą pomóc innym, słabszym, potrzebującym. Impreza pod hasłem „Pomagamy z każdym krokiem” skierowana jest do wszystkich, którzy lubią pomagać innym, a przy okazji lubią dobrą zabawę… Bo pomagać można na wiele sposobów!  Każdego roku, we Wrześniu, na 12 stadionach lekkoatletycznych w 12 miastach, bierze udział w sztafecie tysiące zawodników w pięcioosobowych drużynach. Wielu zawodników, kibiców i jeden cel – POMOC POTRZEBUJĄCYM. W tym biegu nie ma mety, nie ma linii końcowej… liczy się ilość okrążeń. Im więcej kółek, tym więcej posiłków zostaje przekazanych potrzebującym dzieciom. Dlatego nasi bohaterzy zawsze dają z siebie wszystko bo wiedzą, że walczą za innych i dla innych!

Oczywiście nie zabrakło i nas! Nasi wolontariusze dopingowali swoją drużynę z całych sił! Zabawa, śmiech, integracja a przede wszystkim chęć niesienia pomocy – magia tej cudownej atmosfery cały czas nam towarzyszyła i sprawiała, że z naszych twarzy nie znikał uśmiech.

 

Karolina Gorczyca, znana aktorka i telewizyjna i teatralna, a zarazem ambasadorka wydarzenia, również po raz kolejny czynnie wspierała akcję. Jak sama mówi, wielu ludzi jest chętnych do pomocy, a przy takich akcjach mają możliwość pomagania w inny sposób, niż przekazanie pieniędzy. Ludzie o wielkim sercu mogą przyjść i wesprzeć potrzebujących swoją obecnością.

Dzięki akcji, tysiące osób ma możliwość okazać wsparcie swoimi czynami. Podczas wydarzenia wielu ludzi poznaje ciekawe osobowości, czy też spotyka się z przyjaciółmi, by jeszcze bardziej, z całych swoich sił wspomóc potrzebujących! To wspaniała akcja, zrzeszająca ludzi o wielkim sercu. W biegu brało udział mnóstwo osób – profesjonalni biegacze, amatorzy, a nawet dzieci. Nutka rywalizacji w tej sytuacji wpływa bardzo pozytywnie. Każdy chce być jak najlepszy, każdy chce wnieść od siebie jak najwięcej i co najważniejsze, wszystkich biegaczy jak i kibicujących łączy ten sam cel, czyli chęć niesienia pomocy innym. Tego roku, kibice również mieli możliwość się wykazać. Drużyna, która najgłośniej dopingowała swojemu zespołowi, mogła otrzymać wyróżnienie – możliwość wskazania celu charytatywnego, na który Fundacja PKO Banku Polskiego przekaże 10 000 złotych. Daliśmy z siebie wszystko i jak się okazało, nie było to na marne! 10 000 złotych przeznaczono dla naszej Fundacji. Po raz kolejny pokazaliśmy, że walcząc dla potrzebujących, daje się z siebie ponad 100 procent! 🙂

W Warszawie pokonano 2587 okrążeń. Natomiast w całej Polsce pokonano 30 915 okrążeń, co dało 12 366 kilometrów! Zebrano 652 826 złotych dla potrzebujących dzieci.

Więcej informacji znajdziecie TUTAJ <3

 

 

 

Kajetan jest już po operacji! Zobaczcie, jak świetnie radzi sobie nasz Rycerz 🙂

26 Lipca 2018 roku, Kajetan czekał na swoją pierwszą operację w szpitalu St. Louis w USA. Nerwy, strach i niepewność… Rodzina i przyjaciele wspierali Kajetana i siebie nawzajem, przesyłając całą swoją energię chłopcu…

Następny dzień był jednym z najważniejszych w życiu Kajetana i Jego rodziców. „Nie jest łatwo, kiedy nie możesz nic zrobić, a Twoje dziecko nie czuje się dobrze… „– mówili rodzice. Na szczęście operacja przebiegła zgodnie z planem a Kajetan dzielnie walczył o to, by wygrać ze złem i o to, by nie stracić energii! Chłopiec musiał nauczyć się na nowo chodzić, ponieważ zupełnie inne odczucia towarzyszyły mu od tego czasu. „Zupełnie inaczej czuł swoje nogi, to były tak na prawdę Jego pierwsze nowe kroki, a zarazem wielka radość!”. Kajetan każdego dnia wzmacniał mięśnie swoich nóg poprzez ćwiczenia i rehabilitację. Wiedział, że musi ciężko pracować by w przyszłości móc biegać po podwórku i kopać piłkę 🙂

10 Sierpnia był kolejnym z najważniejszych dni. Kolejna operacja, ponownie strach i nerwy… Na szczęście łzy rodziców były łzami szczęścia – operacja się powiodła, Kajetan mimo bólu walczył bardzo dzielnie. „Teraz i On wie, że nogi można wyprostować… Jazda rowerem to świetny masaż dla Jego mięśni.”– mówiła mama Kajetana. Chłopiec nadal dzielnie walczył i każdego dnia pokazywał, że się nie podda. „Tęskniliśmy za domem, chcieliśmy już wracać do Polski i cieszyć się z naszym Synkiem we własnym, domowym kącie… Ale wiedzieliśmy, że musimy być dzielni dla naszego Rycerza!”. Chodzenie na bieżni i ćwiczenia wzmacniające mięśnie nóg dawały coraz lepsze efekty 🙂

22 Sierpnia był równie decydujący – kontrolna wizyta u dr TS PARK i dr M. DOBBS. Niepewność, ale też wielka nadzieja… I decyzja! Kajetan wraca do domu, do Polski! „Szczęście nie do opisania, w końcu wracaliśmy do domu i mogliśmy się cieszyć sukcesami naszego Syna!”– mówią rodzice.

Co dalej? Ciężka praca, rehabilitacja, ćwiczenia… Powrót do zdrowia – to najważniejsze. Bieżnia to nowa przyjaciółka Kajetana 🙂 Chodzenie tyłem i bokiem, przeróżne kombinacje to teraz codzienna rutyna. A przy tym wiele szczęścia i radości 🙂 Kajetan robi już nawet przysiady… „To niezwykłe patrzeć, jak nasze dziecko dokonuje tak wielkich kroków, tak wielkich postępów… To najlepsze, co rodzic może zobaczyć! Rozwój i postępy swojego dziecka. Tak więc każdego dnia wspólnie z Kajetanem walczymy o Jego zdrowie i o Jego przyszłość.”

 

 

Bohater, który chce pokazać Zuzi, że walczy wraz z nią!

Kochani, poznajcie Pana Michała – ratownika, który wspiera naszą małą Zuzię w walce o swoje życie 🙂

Pan Michał Guzik, przyjaciel rodziny Zuzi Frączkiewicz, podjął się nie lada wyzwania! W dniu 13.08.2018r. wyruszył On w samotną podróż… podróż, której celem jest pokonanie w biegu 550 kilometrów po linii brzegowej Morza Bałtyckiego. Nasz bohater, ubrany w koszulkę zawierającą informacje o naszej podopiecznej – księżniczce Zuzi, walczy ze swoimi słabościami, walczy z przeciwnościami losu, by wesprzeć naszą małą Zuzię, by wesprzeć jej walkę, by wiedziała, że nie tylko Ona walczy każdego dnia… „BIEG PO ŻYCIE ZUZI”, bo tak brzmi hasło przewodnie tejże podróży, jest akcją charytatywną. Pan Michał chce zebrać jak największą ilość pieniędzy dla malutkiej Zuzi, by przybliżyć najważniejszy dla niej cel – możliwość specjalistycznego leczenia i rehabilitacji za granicą. Jak sam Pan Michał mówi: „Cała nadzieja jest w ludziach…”.  Przyjaciel rodziny kupił potrzebny sprzęt oraz specjalne ubranie, jakie jest niezbędne do pokonania tak wielu kilometrów, przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa. Następnie skontaktował się z telewizją lokalną TVP3 Gorzów Wielkopolski, by móc udzielić im wywiadu na temat przedsięwzięcia 🙂 „Nasza malutka Księżniczka Zuzia może mieć we mnie oparcie… Oparcie duchowe, ponieważ zawsze będę dla Niej całym sercem, oraz oparcie fizyczne – bieg ten ma na celu pokazanie, że można walczyć z całych sił, można walczyć nie tylko dla siebie, ale i dla innych, tych słabszych… Przy okazji mojej walki, chcę zebrać jak największą sumę pieniędzy, którą w 100% oddam naszej Księżniczce. Wierzę, że spotkam na swej stronie dobrych ludzi, wierzę, że spotkam ludzi o wielkim sercu… ludzi, którzy widząc moją walkę, spróbują walczyć razem ze mną… na swój sposób, razem z Zuzią. Bo przecież siła tkwi w jedności!”

 

Pan Michał na bieżąco wstawia relacje z trasy na żywo, dzięki czemu zainteresowani wiedzą, gdzie mogą go spotkać 😊 <3 Gorąco zapraszamy o dołączanie do  wydarzenia dotyczącego akcji 😊 https://www.facebook.com/events/2014782585258801/

Nasz bohater ma nie tylko charakterystyczne ubranie… Fryzura również przyciąga wzrok! 🙂 Czerwone włosy, a z tyłu głowy napis „RATOWNIK”. Całe poświęcenie Pana Michała jest po to, by jak największa ilość ludzi dowiedziała się o losie naszej małej Księżniczki i by osoby te uchyliły skrawek serca dla tej kruszynki… Gorąco zapraszamy do wsparcia naszej małej Księżniczki Zuzi, do wsparcia Pana Michała w walce o tą malutką istotkę! 🙂

W wydarzeniu na Facebooku, podana jest dokładna trasa, jaką pokona Pan Michał. Będzie można Go spotkać m.in. w Łebie, Ustce, Mielnie czy Kołobrzegu… Wyczekujcie więc Pana Michała! 🙂 Jest możliwość zrobienia sobie z Nim także zdjęcia <3

 

Z Panem Michałem można kontaktować się pod wydarzeniem, bądź pisać do Nas – będziemy na bieżąco przekazywać informacje 🙂

 

POMAGAJMY POMAGAĆ! <3 <3 🙂

 

 

 

Dzięki Wam, ludziom dobrej woli, nasz malutki Rycerz dostał szansę na szczęśliwą przyszłość!

Ignaś stal się naszym podopiecznym pod koniec czerwca. W niecały miesiąc, udało się zebrać potrzebną kwotę do zrealizowania wielkiego celu – przeprowadzenia operacji we Włoszech. Nasz mały Rycerz wzruszył tysiące serc, co doprowadziło do wielkiego poruszenia wśród wielu ludzi, bliskich i przyjaciół rodziny Ignasia.

Utworzono wiele aukcji dla Ignasia – stworzono bazarek charytatywny, na którym odbywały się licytacje na rzecz naszego Ignasia oraz licytacje naszej Fundacji, oraz aukcje na naszej stronie www.aukcje.rik.pl (bransoletki, gadżety), gdzie nasi darczyńcy okazali wielkie serce. Losami małego Ignasia żył cały Nowy Dwór Gdański. Każdego dnia, przybywało coraz więcej ludzi. Tym sposobem, Ignaś w niecały miesiąc zebrał 200 tysięcy złotych!

 

Należy też wspomnieć o wspaniałym geście ze strony Żuławskiego Banku Spółdzielczego, na który wpłacane były pieniądze. Każda wpłacona kwota była podwajana przez bank, co bardzo przyczyniło się do czasu, w jakim zostały zebrane pieniądze!

Dzięki Wam wszystkim, Ignaś ma szansę żyć! Dzięki Wam, Ignaś ma szansę na operację we Włoszech, która jeszcze chwilę temu była celem ciężkim do osiągnięcia! Dzięki Wam, rodzina Ignasia spełnia swoje marzenie! Jesteście wspaniałymi Aniołami, cudownymi ludźmi o wielkim sercu! 

Serdecznie dziękujemy w imieniu rodziców oraz w imieniu naszym!

06 czerwca 2018 roku w Pałacu Sobańskich – Restauracji Amber Room odbyła się druga edycja Gali Charytatywnej #CharityRed. Tego wieczoru, podziękowaliśmy naszym Przyjaciołom i Ambasadorom, za zaangażowanie w pomoc naszym Podopiecznym.

Za nami II Gala Charytatywna #CharityRed. Wszyscy doskonale wiemy jak ważne jest nagłaśnianie zbiorek i wsparcie znanych i lubianych osób. Przerażony rodzic, na którego spadła największa tragedia w życiu, często nie wie gdzie szukać pomocy. W sytuacji kiedy występuje zagrożenie życia, czas odgrywa największą rolę. Nasze zbiórki zawsze są zweryfikowane i poparte dokumentacją medyczną, ale to zaangażowanie znanych osób sprawia, że nabierają one tempa. Przez ostatnich kilka miesięcy na rozpaczliwy apel, wołających o pomoc rodziców nieuleczalnie chorych dzieci, odpowiedziało ponad 120 znanych i cenionych Gwiazd.  Jesteśmy niezmiernie wdzięczni, bardzo szanujemy i cenimy sobie fakt, obdarzenia naszej Fundacji tak wielkim zaufaniem przez Gwiazdy. Ci wspaniali ludzie dali piękny przykład jak można wykorzystać moc swojego wizerunku, aby nieść pomoc tym, którzy najbardziej tego potrzebują.

Dzięki akcji zebraliśmy kilka milionów złotych dla naszych Podopiecznych, ratując tym samym ich zdrowie i życie. Dlatego też, podczas uroczystości zostały wręczone tytuły „Rycerza” i „Księżniczki” aby okazać naszą wdzięczność za tak wielkie wsparcie. Wśród wyróżnionych znaleźli się między innymi Doda, Tomasz Ciachorowski, Edyta Herbuś, Patricia Kazadi, Hanna Lis i inni. Tytuł „Króla” i „Królowej” otrzymali: Kayah, Dominika Gwit, Paulina Smaszcz Kurzajewska, Olivier Janiak, Marcin Cejrowski oraz Michał Piróg. Ta piękna inicjatywa jaką jest, projekt #CharityRed zainicjowany i realizowany, przez naszego niezastąpionego Ambasadora Leszka Stanka, rozprzestrzenia się w zawrotnym tempie i cieszy się ogromnym zainteresowaniem ze strony mediów, a co za tym idzie, również firm i wszystkich ludzi dobrej woli.

Pomaganie powinno stać się nawykiem. Pomocy potrzebują nie tylko osoby z chorobami onkologicznymi, ale również Ci, którzy są po ciężkich operacjach, wypadkach, oraz cierpią na choroby genetyczne. Pomoc powinna być ponad podziałami. Dlatego tak ważne jest dawanie przykładu innym, że warto to robić, bo pomagać może każdy.

 

Jednak #CharityRed to nie tylko obecność i promocja idei społecznych na czerwonym dywanie.  To także szereg działań wpierających Podopiecznych Fundacji Rycerze i Księżniczki. Między innymi wyjątkowy projekt autorskiej biżuterii #BransoletkiOdSerca.  Inicjatorem zeszłorocznej edycji był Rafał Mroczek. W tym roku opiekę nad projektem #BransoletkiOdSerca objął Leszek Stanek. Podczas Gali odbyła się również premiera tegorocznej kolekcji, o której więcej mogą Państwo dowiedzieć się tutaj #BransoletkiOdSerca  Te unikalne bransoletki można nabyć drogą licytacji, na którą serdecznie Państwa zapraszamy: www.bransoletki.rik.pl. Dochód z licytacji zasili konta naszych Podopiecznych.

 

Całe wydarzenie oczywiście, nie mogłoby się odbyć, gdyby nie wsparcie naszych przyjaciół, sponsorów oraz partnerów. Serdeczne podziękowania dla:

  

 

 

 

 

 

 

Dzięki Wam nasz dzielny Rycerz otrzymał szansę na lepsze życie i powrót do zdrowia!

 

Apel Kajetana z prośbą o wsparcie wywołał prawdziwe poruszenie. Z pomocą chłopcu przyszli mieszkańcy rodzinnego miasta, sportowcy i aktorzy. Losami dzielnego Kajetana żył cały Gorzów. Niesamowici ludzie i ich otwarte serca zaowocowały szansą dla chłopca na normalne życie. Nasz Rycerz, już niedługo, będzie mógł razem z rówieśnikami zagrać w swoją ukochaną piłkę nożną. A to wszystko, dzięki Wam! Szczęście w oczach tego małego chłopca jest najpiękniejszym podziękowaniem, jakie można otrzymać. Ostatni miesiąc był czasem wielkiej mobilizacji i obawy, czy aby na pewno uda się uzbierać potrzebną sumę pieniędzy. Jednak okazało się, że jest w Was wielka siła i dobroć, która przełożyła się na realizację wielkiego marzenia Kajetana o operacji w USA. To pierwszy, najważniejszy krok w drodze do sprawności.

Cała zbiórka dla naszego Rycerza była wyjątkowa. W akcję zaangażowało się mnóstwo gwiazd i ludzi dobrej woli. Między innymi nasza wspaniała i niezastąpiona Ambasadorka – Kamila Polak wraz z grupą przyjaciół, aktorów Teatru Fabryki Marzeń, która kolejny raz, ramię w ramię z naszymi Podopiecznymi stanęła do walki. W gorzowskim teatrze obsada spektaklu Mayday 2 przeprowadziła niepowtarzalną akcję charytatywną. Moc wzruszeń wśród tłumnie zgromadzonej publiczności wywołało pojawienie się naszego bohatera na scenie! Podobną akcję przeprowadzili także w Zielonej Górze. Po obu spektaklach prowadzona była zbiórka funduszy, która cieszyła się wielkim powodzeniem.  Do Pomocników Kajetana dołączył również znany muzyk donGURALesko, który podczas swojego koncertu zachęcał do wsparcia akcji. Swoje poparcie dla akcji wyraziła również Ewa Kuls Kusyk – saneczkarka, która przekazała na licytację swój nr startowy z Pjongczang z podpisami wszystkich polskich skoczków: Kamila Stocha, Macieja Kota, Stefana Hula, Dawida Kubackiego oraz panczenistki Luizy Złotkowskiej i oczywiście swoim autografem.

W imieniu Fundacji oraz Kajetana i jego rodziny serdecznie Wam wszystkim dziękujemy! Dokonaliście czegoś wielkiego i podarowaliście Kajetanowi szansę na powrót do zdrowia.

Pamiętajcie, że dobro wraca podwójnie. Razem możemy więcej!

 

Człowiek o wielkim sercu. Niebywale utalentowany, dobry i niezwykle wrażliwy. Ktoś, bez kogo nasza Fundacja, nigdy nie byłaby taka sama.

Leszek Stanek, na którego w naszych fundacyjnych kuluarach przyjacielsko mówimy „Lenio” to emanująca ciepłem osoba, która swoim pozytywnym nastawieniem do świata, ludzi i zwierząt zawsze potrafi wprawić nas w dobry humor, podnieść na duchu w ciężkich chwilach i zmotywować do działania, kiedy czujemy, że tracimy moc. Rozpromienia swoim uśmiechem i oddaje swoje serce, wszystkim tym, którzy są w potrzebie. 

Bez wahania stanął do walki o naszych Podopiecznych. W wielkim stylu, z ogromnym zaangażowaniem i głową pełną pomysłów, działa razem z nami, by zrobić wszystko co się tylko da, aby nieść pomoc. Pomysłodawca i inicjator #CharityRed, organizator #SecretProjekt #bransoletkiZSercem. Inaugurator pilotażowego projektu hipoterapii, oraz dogoterapii we współpracy z Fundacją Pegasus.

Ten niezastąpiony Rycerz, w miniony weekend, obchodził swoje urodziny. Kochany Leniu! Żyj nam sto lat, spełniaj swoje marzenia i nigdy się nie zmieniaj! Jesteśmy wszystkie niezmiernie wdzięczne za to co robisz dla naszej Fundacji i Podopiecznych. Jesteś wielki! Dziękujemy i jeszcze raz, życzymy Ci,  wszystkiego co najlepsze.

Działo się! W miniony weekend (tj. 26-27.05) gościliśmy na fantastycznych eventach, w Kuźni Golfa oraz na Festiwalu Kolorów. Było magicznie!

Moc pozytywnej energii jaką nas obdarzyliście, pozostanie z nami na długo.

26.05 (sobota) mogliśmy spotkać się z Wami podczas warszawskiej edycji Festiwalu Kolorów. Mimo deszczu, który lał się z nieba było niesamowicie! Dla nas było to duże wyzwanie, ale i ogromna szczęście, że staliśmy się częścią tego wydarzenia. Tłumnie zaglądaliście do naszego fundacyjnego namiotu, sprawiając nam tym wielką radość.

Następnego dnia (27.05niedziela), słońce chciało zrekompensować wszystkim kiepską aurę i tym razem, bezlitośnie przypiekało nam nosy, podczas nietuzinkowego eventu, jakim bez wątpienia był Ogólnopolski Dzień Gry w Golfa, organizowany przez Kuźnię Golfa na Polach Mokotowskich. Niezwykłe miejsce, niezwykli ludzie, cudowna atmosfera i moc atrakcji. To fantastyczne móc łączyć niesienie pomocy innym, z tak świetną zabawą! Mamy nadzieję, że będziemy spotykać się z Wami  częściej.

Zaglądajcie do nas i na bieżąco śledźcie, gdzie będzie można nas znaleźć!

A może… Jesteś FRIKiem? Działaj z RIKiem! Ty też możesz pomagać i świetnie się przy tym bawić!

Zgłoś się!

 

#SecretProject – Wspaniały Ambasador naszej Fundacji – Leszek Stanek znowu w wyjątkowej akcji. Elita ze świata ekranu stanęła do walki o życie i zdrowie Podopiecznych Fundacji Rycerze i Księżniczki


Z inicjatywy naszego niezastąpionego Ambasadora – Leszka Stanka – 15 maja 2018 roku odbyła się druga edycja bransoletek  #SecretProject. W restauracji „Amber Room” – Pałacu Sobańskich, zebrały się znakomite Gwiazdy #CharityRed, aby razem nieść pomoc tym, którzy najbardziej tego potrzebują. Otwarte serca, wysublimowane gusta i wszechstronność umiejętności, zaowocowały  powstaniem unikatowej kolekcji, pięknej biżuterii, w całości zaprojektowanej i wykonanej według pomysłu Gwiazd.

Bransoletki można nabyć drogą licytacji na www.bransoletki.rik.pl

W Projekcie #BransoletkiOdSerca #CharityRed udział wzięli:

 

Prestiżowa marka odzieżowo – perfumeryjna, zaangażowała się w pomoc naszym Podopiecznym.

Firma Kelly stanęła do walki o zdrowie i życie naszych Rycerzy i Księżniczek. Znakomita firma, ekskluzywna marka i wielkie serca. Zaczynamy swoją przygodę z firmą KELLY, która otworzyła się na pomoc naszym Podopiecznym. Dzięki zaangażowaniu i głowie pełnej pomysłów, założycielki i koordynatorki marki KELLY, odbędą się zbiórki w Centrum Handlowym w Wólce Kosowskiej, mające na celu uratować serduszko naszej małej Księżniczki Gabrysi Grono. Ponadto KELLY  wprowadza, także sprzedaż specjalnych zestawów, z których 10% kwoty trafi na konto naszej Fundacji. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni – to ogromna szansa dla wszystkich naszych Rycerzy i Księżniczek. Zachęcamy Was do zakupów, a firmie KELLY serdecznie dziękujemy w imieniu całego zespołu Fundacji.

Wesprzyj Gabrysię

 

Zostało tylko 6 dni do końca zbiórki i ponad 160 tys. złotych do uzbierania. Gwiazdy pomagają i proszą o wsparcie dla Gabrysi Grono.

Do końca zbiórki dla Gabrysi Grono zostało zaledwie 6 dni. Trwa walka o życie… Razem z nią, do nierównej walki stanęli m.in.: Sławomir, Kasia Cerekwicka, Katarzyna Maria Zielińska, Popek, Paweł Wilczak, Cosplay’erzy, serialowa ekipa „Misja skarb”, Cezary Harasimowicz i wielu innych, wielkich ludzi o otwartych sercach.

Gabrysia urodziła się z TOF (Tetralogia Fallota) – to wada serca objawiająca się silnym niedotlenieniem organizmu. Serce dziewczynki ma ubytek w przegrodzie międzykomorowej, niedorozwój pnia płucnego i tętnic płucnych, przerost mięśnia prawej komory, prawostronny łuk aorty oraz odaortalne naczynia krążenia obocznego MAPCA’s. Lekarze nie dawali jej szans na przeżycie. Jednak nasza Księżniczka się nie poddała, ale jej maleńkie serduszko może przestać bić w każdej chwili…

Gabrysia przeszła już wiele operacji i zabiegów, jednak wciąż potrzebuje tej jednej – najważniejszej. Operacja we włoskiej klinice, to ostatnia szansa.  Koszt jest ogromny, a czasu bardzo mało. Dotąd udało się zebrać jedynie 80 tys. – to wciąż kropla w morzu potrzeb. Nie pozwólmy jej umrzeć. Pomóżmy!

Wesprzyj Gabrysię

 

01.05.2018r. został wyemitowany, przez TVN 24, reportaż na temat prowadzonej zbiórki środków, na operację  nóżki, jednego z naszych Podopiecznych.

Alan Serwatka cierpi na brak kości strzałkowej zwany Fibular hemimelia – (FH).   Rodzice chłopca szukali pomocy u wielu lekarzy, jednak odpowiedź była za każdym razem taka sama – amputacja. Jedno słowo, brzmiące jak wyrok.  Ten mały, śliczny chłopiec o blond loczkach, oprócz tego, że jego prawa nóżka jest krótsza o 5,5 cm, cierpi również na niestabilność rzepki, koślawość stawu skokowego, kolana oraz skróconą prawą kość udową. Posiada tylko 3 paluszki u chorej nóżki.

Pewnego dnia, pojawiła się jednak szansa – operacja na Florydzie u Dr. Paleya, niekwestionowanego autorytetu w zakresie operacji takich schorzeń. Dr. Paley uratował i postawił na nogi już wiele dzieci z Polski. Głęboko wszyscy wierzymy, że naszemu Rycerzowi, również pomoże, wrócić do zdrowia i pełnej sprawności. Jedyną przeszkodą w tej chwili, dla Alanka, są pieniądze. Niestety, operacja niesie za sobą koszty, które przewyższają możliwości Jego rodziców – to aż 1 000 000 zł. Na tyle została wyceniona, szczęśliwa przyszłość tego małego aniołka. Zapraszamy do obejrzenia materiału, oraz gorąco prosimy Państwa o wsparcie.

Źródło Fakty TVN 24

Wesprzyj Tymoteuszka

Kiedy umiera dziecko, poczucie bezradności i niesprawiedliwości, chwyta nas za serce. Po heroicznej, nierównej  walce, grono aniołków, dziś w nocy, zasilił mały, dzielny Alfie Evans.

 

Ten mały, dwuletni chłopiec, za którego zdrowie, kciuki trzymał cały świat, odszedł 28.04.2018 o godz. 2:30. Ostatnie, kontrowersyjne wydarzenia i Jego heroiczna walka z chorobą, poruszyły miliony ludzi. Wola walki, jaką ta mała istota pokazała całemu światu, była niezwykła. Jako Fundacja również zwróciliśmy uwagę na dramat, jaki w takich chwilach przeżywają rodzice. Według nas, trochę zapomniani, w całym tym smutku. Ciężko jest nam sobie nawet wyobrazić, co przeżywają i co przeżywali, w obliczu ostatnich dni, rodzice Alfiego. Wiemy, że wraz z ich ukochanym synkiem, odeszły ich serca… I nasze, częściowo też, bo gdy umiera dziecko, nie ma słów, które potrafią opisać, rodzące się wewnątrz człowieka emocje.

 

Tym bardziej, że w szeregach naszej Fundacji pracują mamy. Każda z nas, ma dzieci, rodzinę i swoją historię za sobą. Każda z nas, angażuje się emocjonalnie, w pomoc naszym Podopiecznym – właśnie z tego powodu. Rano przychodzimy do pracy, by walczyć o naszych wspaniałych Rycerzy i Księżniczki, a wieczorem wracamy do domów, do naszych dzieci i przytulamy je, całe w strachu i wdzięczności, że nie musimy drżeć o ich życie. Choć, żadna z nas nie może mieć pewności, że nigdy nie staniemy w obliczu takiego wyzwania. Kiedy patrzymy na rodziców naszych Podopiecznych, tak zdeterminowanych w walce, czasem pogubionych, zrozpaczonych, bezradnych. Kiedy widzimy, jak ich serce rozpada się na milion kawałków i kiedy upadają, by chwilę potem wstać i ze zdwojoną siłą iść do przodu, jesteśmy pełne podziwu. Widzimy jak pokonują własne granice i dokonują niejednokrotnie niemożliwego. Całość pokazuje nam, że rodzic dla swojego dziecka jest w stanie zrobić wszystko.

Każdy z nas, jako rodzic, byłby w stanie, w ciągu jednej chwili rzucić wszystko i stanąć na polu walki, gdzie żadne reguły nie miałyby znaczenia. Rodzice naszych walecznych Podopiecznych, są niezwykli. Z dnia na dzień , uczą nas pokory, doceniania życia i zdrowia, swoimi działaniami podpowiadają, jak być dobrym rodzicem. Są dla nas wzorem i pokładami bezgranicznej miłości i poświęcenia. Wszyscy. Bez wyjątków.

Jedną z takich mam, na naszym pokładzie jest Martyna Butczak – mama naszego Rycerza, Tymoteuszka #siłaczTymoteuszWkleszczachKrabba. Jest młodą, waleczną, piękną kobietą. W pojedynkę, toczy walkę z chorobą synka i wszelkimi przeciwnościami losu. Jakiś czas temu napisała apel, o rodzicielstwie ciężko chorego dziecka, który według nas warto przeczytać:

”Chciałabym powiedzieć Wam dziś parę słów od siebie, prosto z serca. Może przejdziesz obok tego obojętnie, bo masz milion ważnych spraw na głowie. Może jeszcze zwyczajnie nie znasz tego uczucia i nie wyda Ci się to w żaden sposób interesujące, ale proszę zatrzymaj się na chwilę. Proszę zobacz co mam Ci do powiedzenia. Może nie zmieni to zupełnie nic w Twoim życiu lub myśleniu, a może jednak zmieni wszystko… Pamiętasz ten moment, kiedy okazało się, że zostaniesz mamą/tatą ? Pamiętasz tą radość mieszającą się ze strachem, ekscytacją i przerażeniem? Badania, rosnący brzuszek, wyprawki, pierwsze słodkie śpioszki, pierwsze kopnięcia i wielkie oczekiwanie? Wreszcie nadchodzi ten wielki dzień, pojawia się największa miłość Twojego życia, nieopisana, bezgraniczna. Od pierwszego spojrzenia, wzięcia w ramiona. W jednej chwili nic więcej nie ma już znaczenia. Ból porodu, wszelkie trudy i problemy są daleko za Tobą. Liczy się tylko ono. Cały swój świat trzymasz w ramionach. Bezbronny, ufny maluch z oczami pełnymi miłości i zaufania. Teraz już nie żyjesz dla siebie, wszystko zaczyna kręcić się wokół tej małej istoty i wiesz już, że dla niej zrobisz wszystko. Nie ma granic. Nie ma przeszkody, której byś nie był w stanie pokonać dla swojego dziecka. Planujesz wasze wspólne szczęśliwe życie, chcesz by miało wszystko co najlepsze, bo wiesz, że na to zasługuje. Wielka miłość, podszyta wielkim strachem o największy Twój skarb. Pierwszy katar, pierwsza infekcja, pierwsza gorączka – stres większy niż przed maturą, pamiętasz? Pierwszy uśmiech, pierwsze słowo, pierwszy krok, pierwsze „kocham Cię Mamo/Tato, pierwsze zdarte kolano, pierwsza wielka miłość, pierwsza porażka, pierwszy obóz, pierwsze trzaśnięcie drzwiami. Mnóstwo niepowtarzalnych momentów, odkrywania świata pod naszymi skrzydłami. Odpowiedzialność, która ciąży na nas – rodzicach jest ogromna. Czasem wręcz przytłaczająca, bo kto z nas nie zadał sobie pytania „czy ja aby na pewno jestem dobrą matką/ojcem?” Ile razy płakałaś w poduszkę, z myślą, że zawiodłaś? Ile razy zastanawiałeś się, czy jako ojciec/mąż uniesiesz to wszystko? Czy dasz radę?

Wesprzyj Tymoteuszka

Kiedy spojrzysz wstecz, niezależnie od etapu życia, na którym jesteś, widzisz kawał pięknej historii. Niesamowitych momentów, wspomnień, łez, śmiechu, pokonanych problemów. Idziesz dalej przez życie, masz rodzinę, dzieci, marzenia, plany. Podnosisz się z każdego upadku, bo wiesz, że masz dla kogo. Patrzysz jak Twoje dzieci rosną, dorastają, zmieniają się, jak bezgranicznie ufając Ci idą za Twoim śladem. Chcesz by za parę lat ich wspomnieniem było szczęśliwe, beztroskie dzieciństwo w poczuciu bezpieczeństwa i miłości. Czyż nie?  A teraz wyobraź sobie, że Twoje dziecko jest ciężko chore…  Tak jak moje. Wyobraź sobie, że nagle choroba odbiera Wam możliwość przeżywania tych cudownych chwil i wzruszeń. Na ich miejscu pojawia się strach, ból i niemoc… Codziennie rano budzisz się, by dalej walczyć i iść do przodu, ale na plecach masz 100kg plecak załadowany rozpaczą i żalem. Patrzysz na to swoje ukochane dziecko, które w oczach ma cierpienie, a w jego wzroku widzisz jak błaga Cię o pomoc… A Ty nie możesz zrobić nic… Zupełnie nic… Możesz tylko tulić. Ty planujesz gdzie zabierzesz swoje dziecko na wakacje, czekasz na pierwsze kroki, pierwszy dzień w szkole,  zastanawiasz się jakie wybrać zajęcia dodatkowe. Wściekasz się, bo dzieci zalały Ci sokiem nową kanapę, mąż znów zostawił porozrzucane skarpetki, a żona jak zwykle czepia się bez powodu- jędza. A ja zamykam wieczorem oczy pełne łez i błagam o kolejny dzień życia dla mojego synka. Modlę się o lek. Szukam rozwiązań, możliwości, nie poddaję się. Nie mogę. Mój synek mi ufa. Nie wiem jak by wyglądało życie bez niego. Nie chcę wiedzieć, nie chcę o tym myśleć… ale myślę. Zrobię wszystko, dokonam niemożliwego. Byle mój malutki synek żył. Wielu zamknęło przed nami drzwi, mówiąc, że się nic już nie da zrobić. Nie chcę tego słyszeć, nie słucham. Szukam ratunku dalej, do skutku. A Ty byś szukał?

Dzieci z Tymka chorobą w jego wieku już nie żyją. My walczymy dalej. Jestem z tym sama. Razem z Tymoteuszem ramię w ramię, we dwoje zmagamy się z naszą codziennością. Nie narzekam, nie żalę się. Muszę działać i póki jest choć 1% szansy, wyrwę ją samemu diabłu z gardła, jeśli to coś da. Ludzie nie wiedzą do końca co przeżywam. Dopóki samemu nie doświadczy się strachu o życie dziecka, które jest tak kruche, można jedynie próbować zrozumieć. Boże, tak bym chciała żeby mój synek miał normalne życie. Chciałabym móc zasnąć spokojnym snem. Jak nie znajdę ratunku choroba zabierze mu wzrok, słuch, nie będzie chodził, rozwijał się… Będzie tylko umierał…  Już raz się zatrzymał, W zeszłe wakacje Tymoteuszek się przeziębił. Drobny katar i kaszel, u niego przerodził się w niebezpieczne zapalenie płuc. Przestał oddychać, jego serduszko nie biło… Karetką na sygnale pędziliśmy do szpitala. Każda godzina na oddziale intensywnej terapii była jak nieskończoność. Lekarze mówili, żebyśmy się z nim pożegnali, że nie przeżyje kolejnego dnia. Mój świat zadrżał w posadach. W jednej chwili umarłam cała, ale udało się. Tymuś żyje. Dalej walczy. Kolejny raz. Nie mogę go zawieść. Nie pozwolę sobie na to. Poświęcam się mojemu chłopczykowi w 100%, daję i dam z siebie wszystko, ale czy jestem taką samą matką jak wszystkie inne? Czy jestem mniej ważna, gorsza? Powiedz mi proszę?  Czy nie jestem już kobietą? Czy nie mam prawa już nią być? Panuje przekonanie, że matka chorego dziecka musi być szara, milcząca i pokorna. Czy to że mam chorego synka sprawia, że nie mam prawa iść do fryzjera czy pomalować sobie paznokci? Ciężko mi jest zrozumieć dlaczego mamy chorych dzieci są tak krytykowane, kiedy próbują o siebie dbać i mieć namiastkę normalności w życiu. Jest tyle kobiet walczących o życie swoich dzieci, o ich zdrowie, sprawność. My też chcemy móc od czasu do czasu, czuć się kobietami. Wszystkie matki niezależnie od tego czy mają zdrowe czy chore dzieci, są walecznymi lwicami. Nie dadzą ich skrzywdzić. Wydrapią oczy każdemu, kto będzie chciał im ją wyrządzić, poruszą niebo i ziemię. Czy nie jest tak? Spójrz w lustro. Popatrz na siebie. Piękna kobieta, matka, żona. Staranny makijaż, zadbane dłonie. Szczęśliwe życie. Być może kariera. Dlaczego zabraniasz tego matkom, którym i tak jest już wystarczająco ciężko znosić same trudy codzienności? Czy naprawdę muszę nieść na swoich barkach jeszcze krytykę otoczenia, za to że czasem poświęcę chwilę czasu też sobie?

Też chciałabym czuć się kobietą. Jestem młoda, życie doświadczyło mnie ogromnie, ale nie poddaję się. I nie poddam! Będę walczyć do samego końca. Chciałam Was bardzo prosić o chwilę zastanowienia. Tak łatwo jest krytykować innych, tym samym niekiedy krzywdzić. Siedząc przed monitorem, pisać wszystkie te kąśliwe uwagi pod adresem różnych ludzi. Jeśli chcesz krytykować – rób to. Jednak wcześniej spróbuj zrozumieć. Może pomóż rodzicom chociaż na godzinę, czy dwie odciążając ich w opiece nad ciężko chorym dzieckiem, by mogli się spokojnie zdrzemnąć lub zwyczajnie iść po chleb. Tak. Opieka nad chorym dzieckiem to też nieustanne czuwanie niemal 24godziny na dobę. Jest nas wiele. Walecznych matek, ojców codziennie toczących bój o życie własnych dzieci. Pamiętaj, my też w dalszym ciągu jesteśmy kobietami i mężczyznami, tak jak Ty. Proszę. Spróbuj zrozumieć.
Mama.
#ZłamSchemat

 

W listopadzie 2017 roku, we współpracy z Clear Channel Poland przeprowadziliśmy kampanię outdoorową dla naszych Podopiecznych!

To niesamowity gest, z dobrego serca, jakie niewątpliwie posiada firma Clear Channel Poland. Podczas tej wyjątkowej współpracy, mogliśmy przeprowadzić ogólnopolską kampanię, na rzecz naszych Podopiecznych. Przez cały miesiąc, na 19 billboardach i 17 citylightach, informowaliśmy o zbiórkach dla m.in. Alana Serwatki, Zoi Marianowskiej czy Moniki Pałdyny.
Dzięki uprzejmości Clear Channel Poland byliśmy widoczni w:  Warszawie, Wrocławiu, Rybniku, Katowicach i Mikołowie. Akcja ta, odniosła wielki sukces i bardzo pozytywny odzew, wśród społeczności. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni za okazaną pomoc.

W imieniu własnym, oraz naszych Podopiecznych – Dziękujemy!!!

Zobaczcie, jak przebiegała nasza niesamowita kampania, z Clear Channel Poland:

 

X

Wybierz metodę płatności

payu
paypal
przelew tradycyjny
Deklarowana kwota
Dotacja anonimowa
Ukryj kwotę
Imie(nick)
Słowa wsparcia
Do deklarowanej kwoty zostanie doliczona jednoprocentowa prowizja pobierana przez PayU.

Darowizny wpłacić można na konto:

Fundacja „Rycerze i Księżniczki”
ul.Jana Nowaka-Jeziorańskiego 52F, lok.89
03-982 Warszawa
PKO Bank Polski
90 1020 1042 0000 8902 0324 4142

Do wpłat zagranicznych

Swift: BPKOPLPW 90 1020 1042 0000 8902 0324 4142
IBAN: PL90102010420000890203244142

Konto walutowe USD:
IBAN: PL98 1020 1042 0000 8502 0342 2383
Swift: BPKOPLPW98 1020 1042 0000 8502 0342 2383

Konto walutowe EUR:
Swift: BPKOPLPW 02102010420000830203746831
IBAN: PL02102010420000830203746831